Profil konsumenta pokryzysowego
Przełom XX i XXI w. upłynął pod hasłem wysokich wydatków ze strony konsumentów. W tych latach przekładało się to bezpośrednio również na wysokie zyski i inwestycje firm. Było to możliwe dzięki szerokiej dostępności kredytów oraz udzielaniem ich nawet osobom o wątpliwej wiarygodności kredytowej.
Nadmuchana w ten sposób bańka konsumpcji w drugiej połowie 2008 r. pękła. Wiele instytucji finansowych upadło, a część pozostałych została znacjonalizowana. Banki, które zostały na rynku, mocno ograniczyły swoją politykę kredytową przykręcając kurek z gotówką. Jak łatwo można sobie wyobrazić, zmiany dokonujące się na rynku usług finansowych wywarły silny wpływ niemalże na wszystkie branże gospodarki. A skoro firmy ze wszystkich branż przechodzą swoistą rewolucję w myśleniu oraz działaniu to należy przypuszczać, że podobna rewolucja dokonuje się w głowach konsumentów.
Jak twierdzi około 90% menedżerów przepytanych przez ekspertów firmy doradczej The Boston Consulting Group zmiana w zachowaniach klientów to priorytetowe wyzwanie dla firm w najbliższych latach.[1]
Na tę kwestię zwrócili również uwagę John Gerzema, Michael D’Antonio oraz Philip Kotler – autorzy książki „Spend Shift: How the Post-Crisis Values Revolution Is Changing the Way We Buy, Sell and Live” (pl. “Zmiana Sposobu Wydawania Pieniędzy: Jak pokryzysowa rewolucja wartości zmienia sposób w jaki kupujemy, sprzedajemy oraz żyjemy”)[2]. Ich zadaniem czasy „łatwego” rynku z początku XXI w. prędko nie powrócą.
Zmiany społeczno-gospodarcze na świecie
W książce autorzy powołują się m.in. na wyniki ankiety BrandAsset Valuator (BAV), przygotowywanej przez agencję Young & Rubicam. Ankieta jest przeprowadzana od 20 lat i dotyczy wartości, jakimi kierują się konsumenci podczas dokonywania zakupów.
Według jej wyników wzorce zachowań konsumentów ulegają zmianom zgodnie z trendami, które można obserwować od około dekady. Były więc już widoczne przed rozpoczęciem kryzysu, a w jego wyniku przybrały na sile. Trzy najważniejsze zmiany, o których mowa to:
- Wzrost zainteresowania jakością życia
- Wzrost znaczenia pozytywnych relacji
- Wzrost skłonności do oszczędzania
Wzrost zainteresowania jakością życia
Już w latach 2005-2009 znacząco rosła liczba konsumentów. Znakiem rozpoznawczym coraz większej liczby konsumentów staje się kierowanie zdrowym rozsądkiem, optymizm oraz silne poczucie celu. W związku z tym wielu z nich na nowo określa znaczenia słów „sukces” oraz „szczęście”. Coraz częściej oznacza to ograniczenie konsumpcji, a mimo to odczuwanie większej satysfakcji z życia. Duża szansa więc, iż wydatki konsumpcyjne społeczeństw będą rosły wolniej niż dochody. Odrzucających wartości oraz produkty ekskluzywne, świadczące o ich statusie społecznym na rzecz tych, wpływających pozytywnie na otoczenie oraz pomagających poprawiać relacje międzyludzkie.
Niemniej jednak, jak wynika z badań przeprowadzonych przez grupy branżowe firmy Booz & Company[3] wraz ze starzeniem społeczeństwa rośnie zainteresowanie produktami promującymi zdrowy styl życia, jak np. w USA wydatki na zdrową żywność rosną szybciej niż na tradycyjne produkty żywnościowe.
Wzrost znaczenia pozytywnych relacji
Konsumenci zapytani o najbardziej pożądane atrybuty kupowanych marek coraz częściej wskazywali cechy takie jak „życzliwość oraz empatia”, „przyjazne nastawienie”, „wysoka jakość”, „odpowiedzialność społeczna”. Zmiana w kierunku większej „życzliwości oraz empatii” jest jedną z największych zmian w postrzeganiu marek przez klientów. Można ją interpretować, jako zwracanie się klientów w kierunku firm, marek czy produktów wyrażających życzliwość i otwartość w szeroko pojętym traktowaniu klienta.
W dobie niezwykle łatwego dostępu do informacji często zdarza się, że klienci wiedzą więcej o produktach firmy niż same firmy. Ponadto wielu klientów przed dokonaniem zakupu nie tylko korzysta z porównywarek internetowych, ale również sprawdza opinie na temat produktu na różnego rodzaju forach internetowych, portalach typu Facebook czy Twitter. Coraz częściej konsumenci poszukują również informacji na temat zaawansowania firmy w dziedzinie odpowiedzialności społecznej czy ochrony środowiska. Wielu konsumentom nie wystarcza już jedynie podstawowa informacja. Chcą oni sprawdzić, czy wartości firmy są zbieżne z ich wartościami oraz zrozumieć jej sposób działania.
Jak twierdzą Gerzema, D’Antonio i Kotler 20% najlepiej ocenianych marek według ankiety BAV reprezentuje wartości takie jak: samodzielność, zdolności adaptacyjne, szczerość, jakość oraz społeczność.
Firmy chcące budować zaufanie wśród swoich klientów powinny stosować politykę otwartości pokazując zarówno pozytywne jak i negatywne elementy. Jednocześnie pozwalając klientom poznać i zrozumieć łańcuch dostaw, strategie zarządzania oraz wartości firmy.
Ważnym elementem, na który zwracają uwagę specjaliści firmy Booz & Company (artykuł „Five Industries Hit the Reset Button”) jest również zmieniające się podejście do marketingu wraz z rozpowszechniającym się dostępem do różnych form komunikacji mobilnej. Ideą jest tutaj docieranie do klientów w każdej lokalizacji, w jakiej się znajdują poprzez stronę internetową czy marketing za pośrednictwem telefonu komórkowego.
Wzrost skłonności do oszczędzania
Już około 2 lata przed rozpoczęciem kryzysu w USA zaobserwowano zwiększone zainteresowanie konsumentów lokatami oszczędnościowymi oraz innymi bezpiecznymi instrumentami finansowymi. Nawet w samym środku kryzysu tzn. w połowie 2009 r. oszczędności amerykanów osiągnęły 7% dochodów, co było najwyższym wynikiem od 1995 r.
Ponadto jak twierdzą autorzy „Spend Shift….” 84% ankietowanych zgodziło się ze stwierdzeniem „Obecnie mam większe poczucie kontroli, kiedy robię rzeczy samodzielnie zamiast polegać na usługach innych”. Dlatego z pewnością dobrym kierunkiem rozwoju nowych produktów jest wspieranie klientów w uczeniu nowych umiejętności, ułatwiania komunikacji pomiędzy nimi oraz przenoszenie części prac na klienta.
Niemniej jednak jak wynika z analizy rynku dóbr konsumpcyjnych przeprowadzonych przez firmę Booz & Company[4]
| Tabela 1. Stopy procentowe na świecie | |
| RPA | 6.50% |
| Węgry | 5.25% |
| Australia | 4.50% |
| Polska | 3.50% |
| Nowa Zelandia | 2.50% |
| Norwegia | 1.75% |
| Słowacja | 1.75% |
| Strefa Euro | 1.00% |
| Czechy | 0.75% |
| Wielka Brytania | 0.50% |
| Kanada | 0.25% |
| Szwajcaria | 0.25% |
| Szwecja | 0.25% |
| USA | 0.25% |
| Japonia | 0.10% |
|
Źródło:http://www.money.pl/ |
|
konsumenci, mimo wyraźnej tendencji do oszczędzania, wydają się chętni do płacenia więcej za tzw. doświadczenia wyższego rzędu (eng. High-touch experiences). Chodzi szczególnie o produkty oraz usługi odwołujące się do emocji, jak gadżety iPad, iPhone, ale również inne usługi wyższego rzędu.
Sytuacja w Polsce
Dane oraz analiza w książce „Spend Shift…” przeprowadzona została w odniesieniu do rynku amerykańskiego, gdyż tam wpływ oraz rezultaty kryzysu są najbardziej wyraźne. Niemniej jednak jak twierdzą autorzy, w Europie zaobserwowano podobne trendy.
Z pewnością w krajach Europy Wschodniej te trendy nie są aż tak silnie widoczne, jak w USA czy Europie Zachodniej (Grecja, Hiszpania, Portugalia). W Polsce bowiem banki w okresie prosperity były względnie zachowawcze jeżeli chodzi o politykę kredytową. Niemniej jednak jak twierdzi Marcin Krasoń z Openfinance[5] wszystkie z nich ostatnio dostosowały się do zaproponowanej przez KNF Rekomendacji T. W wyniku tego zaostrzają się zasady przyznawania kredytów. Być może nie ograniczają one polityki kredytowej w sposób radykalny, ale z pewnością zaostrzają i tak już restrykcyjne podejście polskich banków.
Polska jest bowiem krajem, w którym poziom stóp procentowych należy do jednego z najwyższych na świecie. A jak prognozują analitycy JP Morgan stopy procentowe wzrosną u nas w tym roku o 1 punkt procentowy, a do końca 2012 r. główna stopa procentowa będzie już na poziomie 5%.[6]
Wynika z tego, że kierunek zmian społeczno-gospodarczych w naszym regionie będzie zbliżony do innych krajów, a firmy będą musiały dostosować się do globalnych trendów wynikających ze zmieniającego się profilu klienta na świecie.
Zespół redakcyjny PROFINANCE s.c
©Profinance s.c., 02/03 2011. Wszystkie prawa zastrzeżone.
[1] David Rhodes, Daniel Stelter; Accelerating Out of the Great Recession: How to Win in a Slow-Growth Economy; McGraw-Hill Professional, 2010; strona 54
[2] John Gerzema, Michael D'Antonio; artykuł “The Power of the Post-recession Consumer” http://www.strategy-business.com/article/00054?pg=all; 29 listopad 2010; za John Gerzema, Michael D’Antonio, Philip Kotler; “Spend Shift: How the Post-Crisis Values Revolution Is Changing the Way We Buy, Sell and Live”; John Wiley and Sons, 2010
[3] Booz & Company industry teams; Five Industries Hit the Reset Button; 14 styczeń 2011; http://www.strategy-business.com/article/00060?pg=all
[4] Booz & Company industry teams; Five Industries Hit the Reset Button; 14 styczeń 2011; http://www.strategy-business.com/article/00060?pg=all
[5] Marcin Krasoń; Rewolucji nie będzie – rekomendacja T wchodzi w życie; Open Finance, 21.12.2010 http://banki.wp.pl/kat,6598,title,Rewolucji-nie-bedzie-rekomendacja-T-wchodzi-w-zycie,wid,12969695,wiadomosc.html
[6] PAP, JP Morgan: na koniec 2011 r. euro będzie kosztować 3,65 zł; 13 stycznia 2011; http://biznes.onet.pl/jp-morgan-na-koniec-2011-r-euro-bedzie-kosztowac-3,18493,4107305,4082965,256,1,news-detal